Pianki w podróży

Podczas ostatnich podróży na Karaiby i Sri Lankę zamieniłem mydło/żel pod prysznic i szampon na piankę do mycia ciała. I to jest rewelacyjne rozwiązanie!
Kosmetyki w podróży przestały być problemem :)





Dotąd zabierałem ze sobą zawsze resztkę żelu pod prysznic, a butelkę zaklejałem czarną lub srebrną taśmą izolacyjną, aby żel nie rozlał się w bagażu. Ale to działało krótko i nie zawsze. Mydło w kostce też nie jest dobrym rozwiązaniem.


Rozwiązanie od Organique jest idealne.
Co najważniejsze, opakowanie z pianką jest bardzo lekkie! 

Pianka świetnie pachnie i odświeża. 
200ml starcza na blisko dwutygodniowe mycie ciała i krótkich włosów. 
Słoiczek jest bardzo praktyczny, dobrze i szczelnie zakręcany. Nie ma szans na rozlanie czegokolwiek.


Naprawdę warto ułatwić sobie w ten sposób podróż.
Do wyboru macie kilka zapachów, sprawdźcie tutaj. Ja jestem fanem wersji afrykańskiej :)


O innych pomysłach na pakowanie bagażu pisałem na blogu też wcześniej, zobaczcie.








1 komentarz:

  1. Popieram, super są te pianki:) planuje kupić dwie następne. A zdjęcia piękne...

    OdpowiedzUsuń