Tajlandia, w drodze: bazar w Samut Songkhram

Drugiego dnia podróży docieramy z miasteczka Samut Sakhon do Samut Songkhram.

Ciężko jest się w kwestii transportu porozumieć bo nasza wymowa tajskich miejscowości nie jest idealna ale dotąd udaje się. Choć nie zawsze mamy pewność czy jedziemy we właściwym kierunku ;)

Linia kolejowa blisko stacji Maeklong to tory na których odbywa się tętniący życiem targ. Droga pociągu ginie pod straganami. Pociąg przejeżdża tędy zazwyczaj cztery razy dziennie i za każdym razem dezorganizuje bazar na kilkadziesiąt sekund.
Towar (warzywa, owoce, owoce morza, akcesoria) pozostaje tam gdzie był (czyli jego część w trakcie przejazdu pociągu znajduje się nienaruszona pod wagonami), sprzedawcy odchylają jedynie markizy po usłyszeniu syreny ostrzegawczej.
Jest to czas w podróży kiedy mamy na sobie całe bagaże i poruszanie się między stoiskami, rurkami podtrzymującymi markizy i w tłumie jest bardzo trudne. Wszystko znika gdy przejeżdża pociąg :)

Rzecz dzieje się tak szybko, że nie zdążyłem nagrać składania straganów. Ale jest przejazd i szybki powrót do targowania ;)





















Film wykonany przy użyciu smartfona LG G3 i przesłany w trakcie podróży dzięki internetowi od sieci Plus. LG Polska oraz Plus są patronami relacji z podróży do Tajlandii 2014 :)







4 komentarze:

  1. Witaj
    Nie byłam jeszcze w Tajlandii tym bardziej ciekawa jest Twoja relacja z podróży i pobudzające wyobraźnię zdjęcia...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :)
      To miłe, dzięki ;)
      Obecnie zdjęcia na facebooku i Instagramie na bieżąco w czasie podróży a już niedługo każde miejsce opiszę i zilustruję tutaj, zaglądaj, zapraszam :)

      Usuń
  2. Oj, jakbym weszła na taki targ, to bym przepadła ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak :)
      Tutaj zgubiłabyś się w przyprawach. Na innych targach w olejkach, kosmetykach i rękodziele :)))

      Usuń